
Przepis jest rodzinny, tzn zawsze tak sie u nas jadalo chlodnik wiec podtrzymuje tradycja. Po za tym uwielbiam go!
Skladniki:
- botwinka
- peczek koperku
- 2 ogorki
- peczek rzodkiewki
- zabak czosnku
- pol litra kwasnego mleka - mozna dac wiecej lub w ogole tylko kwasne mleko
- pol litra jogurtu- przez to jest troche gestniejsze
- jajka w dowolnej ilosci, ja mialam tylko 3 a dalabym 5
Botwinke umyc, buraki obrac i pokroic w kostke. Lodyzki odkroic od lisci i takze pokroic a na samym koncu liscie. Buraczki zalac w garnku posolona woda, tak zeby je tylko lekko zakrywala, gotowac chwile (jak beda pol twarde) i dodac lodyzki. Pod koniec gotowania wrzucic na pare minut liscie.
Ostudzic. Jaja ugotwac na twardo.W miedzy czasie obrac ogorki i pokroic w kostke, to samo zrobic z jajami i rzodkiewka. Wszystko razem przelozyc do wielkej michy i zalac kefirem ( a la : jogurt+ kwasne mleko). Dodac koperek i przecisniety zabek czosnku. Doprawic sola i pieprzem. Lekko schlodzic i mozna pozerac. Warning: Jedna miseczka nie wystarcza.
A propo miseczki to sie pochwale dzisiejszym zakupem:

Gdzie od razu, w ramach testu, wyladowalo moje dzisiejsze danie :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz